| Więcej o Jodze |
Strona 8 z 11 V. Piątym stopniem astangajogi jest pratjahara – wycofanie zmysłów prowadzące do panowania nad nimi; zdolność uwalniania aktywności zmysłów spod władzy przedmiotów zewnętrznych. Jeśli człowiek ulega zmysłom, jest zagubiony. Natomiast jeśli oddech jest rytmicznie sterowany, zmysły zamiast zajmować się zewnętrznymi obiektami, kierują się do wnętrza i człowiek uwalnia się od ich tyranii. Choć zmysły nie kierują się już ku obiektom zewnętrznym i ich aktywność ustaje, intelekt (czitta) nie traci jednak możliwości uzyskiwania wyobrażeń zmysłowych. Czitta, pragnąc poznać jakiś przedmiot zewnętrzny, nie posługuje się już czynnościami zmysłów; przedmiot ów może ona poznawać, wykorzystując właściwe sobie moce. Takie „poznanie” uzyskane wprost poprzez kontemplację, jest z jogicznego punktu widzenia skuteczniejsze od normalnego. Wówczas mądrość jogina poznaje wszystkie rzeczy takimi, jakimi są. To wyrwanie aktywności zmysłów spod władzy przedmiotów zewnętrznych jest ostatnim etapem ascezy psychofizjologicznej. Odtąd jogin nie będzie już „rozpraszany” i „niepokojony” przez zmysły i ich czynności, przez pamięć itd. Wszelka aktywność ulega zawieszeniu. Czitta, masa psychiczna porządkująca i rozjaśniająca doznania pochodzenia zewnętrznego, może odbijać przedmioty jak w zwierciadle bez pośrednictwa zmysłów. Zamiast, jak dotąd, poznawać je za pośrednictwem form (rupa) i stanów mentalnych (czittawrytti), jogin kontempluje wprost esencję (tattwa) wszystkich rzeczy. Rozumu i kontemplacji pozbawion jest nieskupiony, A bez niej nie wejdzie w ciszę. Jak znajdzie szczęście bez ciszy? Albowiem umysł, gdy goni za biegającymi zmysłami, Porywa za sobą rozum, jak wicher czółno na fali! Bhagawadgita (II. 66–7) |
|||||||||||||

