Joga a stres

Joga może nam także pomóc kontrolować stres; jest sprawdzoną i znaną od wieków metodą, pozwalającą na uwolnienie ciała i umysłu od negatywnych skutków napięcia psychicznego. Może pomóc nam niedopuścić do nawarstwienia się psychicznych obciążeń. Może pomóc tam, gdzie kolejny papieros, drink czy czekoladowy baton pogarszają jedynie sytuację. Ponieważ jest to system ćwiczeń o tak wszechstronnym wpływie na nasz organizm, joga może pomóc nam w najmniej oczekiwanym momencie. Jeżeli masz problem (przymus objadania się, pijesz więcej alkoholu niż chcesz, trudności z koncentracją, nieustająca gonitwa myśli, spóźniasz się, masz wrażenie, że nad niczym nie panujesz, etc.), a zwłaszcza, jeśli nie chcesz nazwać swojego problemu po imieniu, może okazać się, że po kilku tygodniach regularnego ćwiczenia po powrocie do domu wcale nie masz chęci opróżnić lodówki czy wypić wszystkiego, co w zasięgu ręki. Nie dlatego, że tak mówią mądre książki czy twój instruktor, ale po prostu twój organizm już się tego nie domaga.

Bardzo ciekawym doświadczeniem jest obserwowanie osób przychodzących na zajęcia po raz pierwszy. Bez większego trudu – po sposobie mówienia, bycia, gestykulacji – widzimy, kto dziś nie jest w stanie wykonać choćby najprostszej pozycji balansowej. To wymaga skupienia, wyciszenia i przychodzi z czasem. Świadomość, że z każdym tygodniem jest inaczej daje ogromną radość. Wymierne korzyści są oczywiste, zwłaszcza dla osób pracujących w zawodach, gdzie umiejętność słuchania i koncentracji stanowią podstawę sukcesu. Są to umiejętności nieocenione wręcz dla tłumaczy symultanicznych, analityków wszelkiej maści, negocjatorów, szkoleniowców, kadrowców – wszędzie tam, gdzie pracuje się z innymi ludźmi. Gdy potrafimy przebić się przez naszą własną gonitwę myśli, zatrzymać ten wielowątkowy, barwny, panoramiczny film, który rozwija się przed naszymi oczami, możemy klarowniej zobaczyć i usłyszeć to, co naprawdę jest przed nami. Możemy zacząć dostrzegać coraz więcej piękna wokół nas i spojrzeć z dystansem na nasze własne reakcje na otaczający świat. Czy muszę odpowiadać agresywnie? Zadawać innym cierpienie? Tak więc aby wytrwać w którejkolwiek pozycji balansowej musimy nie tylko przygotować mięśnie, ale także i umysł. To właśnie „totalnośc” jogi jako systemu ćwiczenia sprawia, że nic nie jest wyłączone ani zapomniane. Ćwiczy i pracuje cały system.

Stare porzekadło mówi: „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Trzeba jednak dodać: i odwrotnie. Nie można mieć zdyscyplinowanego umysłu, jeśli ciało wymknęło nam się spod kontroli.


Advertisement